AKTUALNOŚCI

AKTUALNE
collage-x-maraton-trzezwosci  

10. RADOMSKI MARATON TRZEŹWOŚCI – NIECO WSPOMNIEŃ.

19 listopada on Aktualne, maratonradom  

10. RA­DOMSKI MA­RATON TRZEŹ­WOŚCI – NIECO WSPO­MNIEŃ.
Ju­bi­le­uszowy 10.Radomski Ma­raton Trzeź­wości prze­szedł do hi­storii. Im­preza dla mnie wy­jąt­kowa, kawał mo­jego życia – tak bie­go­wego, jak i trzeź­wo­ścio­wego.
Tak nie­dawno, za­le­dwie 9 lat temu ro­ze­grano 1.Radomski Ma­raton Trzeź­wości – a mój 50 ma­raton. Wielu uczest­ników przy­je­chało wów­czas dla idei trzeź­wo­ścio­wych, no­wa­torsko pro­pa­go­wa­nych na tej im­prezie, inni — z uwagi na mój ju­bi­le­uszowy bieg – moi bie­gowi przy­ja­ciele.

Warto może przy­po­mnieć parę na­zwisk z tamtej im­prezy. Ma­raton wy­grał Pio­trek Ku­ryło – po­stać do­sko­nale znana w światku ma­ra­toń­skim. Wiele zna­ko­mi­tych osią­gnięć i nie­mniej za­krętów i ży­cio­wych błędów. Drugi na mecie za­mel­dował się wów­czas Karol Grabda, tak, tak – ten sam Karol, który na 10. ju­bi­le­uszowym biegu, pro­wa­dząc stawkę bie­gaczy w jego koń­cowej fazie — prze­wrócił się, wy­bie­gając ze śli­skiego mo­krego mostku. Wielki pech Ka­rola!
Karol jest ak­tu­alnie w na­szym Sto­wa­rzy­szeniu „Bie­giem Radom!” naj­szyb­szym za­wod­ni­kiem, który wy­grał m.in.. w ubie­głym roku czeski ma­raton w Usti n/​Łabą.
Wielu ko­legów, którzy wtedy zja­wili się i po­ko­nali ma­raton bie­gając na 14 kół­kach nad ra­dom­skim za­lewem Borki, biega z po­wo­dze­niem nadal i wy­star­to­wało w ostat­niej — ju­bi­le­uszowej edycji. Tak jak przed 9 laty, tak i teraz wy­star­to­wali znani, świetni bie­gacze –
An­drzej Grzy­bała, Przemek Torłop (ponad 600 uk. ma­ra­tonów), Roman Oskierko, Józef Ty­bo­rowski, Pio­trek Knop, czy Zbi­gniew Jurek.
Tym razem nie było z nami, ale star­to­wali wów­czas — znani w całym kraju – Jurek Bed­narz i Basia Gil (li­derzy kra­jowej listy wśród męż­czyzn i ko­biet w liczbie po­ko­na­nych ma­ra­tonów), Ta­dzio Ruta, Wojtek Pasek, Wojtek Grusz­czyński, Do­minik Dry­galski, Basia Mu­zyka, Olek Bor­kowski.
A kto z na­szego ra­dom­skiego po­dwórka poza wspo­mnianym wcze­śniej Ka­rolem Grabdą po­biegł w tym pierw­szym ma­ra­tonie i co dzi­siaj po­rabia ?
I tak, ko­lejno — zgodnie z miej­scami na mecie:
6. Woj­ciech Janek – nie biega i wielka szkoda (03:00:10 — w de­biucie!) – pra­cuje w MOSiR
7. Artur Bła­siński – po­biegł ulgowo, a dzi­siaj — przed­sta­wiać nie trzeba (trener, or­ga­ni­zator Ka­zików, GP Ra­domia, pro­pa­gator BBL, prezes UKS Technik ),
20.Renata To­malska – wy­grała w kat. Pań ( 03:33:18), od­niosła wiele suk­cesów, po czym z po­wodu kon­tuzji prze­rwała ( mam na­dzieję, że nie de­fi­ni­tywnie) bie­gową ka­rierę – wielka szkoda,
32. Adam Goz­dalski – wiele cie­ka­wych za­gra­nicz­nych startów, po­biegł w ju­bi­le­uszowym ma­ra­tonie, mieszka poza Ra­do­miem,
35. Da­riusz Hernik – poza ma­ra­to­nami biega gór­skie ultra, nie po­biegł w na­szym ju­bi­le­uszowym – od­po­czywał po ukoń­czonej ty­dzień wcze­śniej ka­li­skiej setce, po­ważny Pan Prezes, sponsor wspie­ra­jący od wielu lat ra­dom­skie biegi,
49. Za­goż­dżon Ja­ro­sław – uzy­skał 9 lat temu, czas (po­miar ręczny) 04:00:00! z którym nigdy nie chciał się po­go­dzić, który jego zda­niem był o 1 se­kundę lepszy, zdra­dził bie­ganie na rzecz tenisa,od wielu lat po­ważny Pan Prezes i po­ważny, nie­za­wodny nasz sponsor,
53. Krzysztof Kicek – le­genda ra­dom­skich ma­ra­toń­czyków, ukoń­czone wszystkie ma­ra­tony war­szaw­skie i ra­dom­skie, za­dziwia formą po­mimo prze­kro­czenia 70-​tki, po­dziw!!!
56. Mi­ro­sław Za­sada – biegał wiele lat w Klubie Ma­ra­toń­czyka AZS, dzi­siaj ? – brak kon­taktu, a szkoda – fajny kumpel,
60. An­drzej Kac­przak – tak, tak w swym de­biucie (04:19:39) prze­grał z Krzy­siem Kic­kiem, dzi­siaj to czo­łówka ra­dom­skich „trój­ko­ła­maczy”, nieco pe­chowo ukoń­czył ( 4 miejsce – 11 s straty do 3-​go za­wod­nika) ostatni ju­bi­le­uszowy ma­raton, skromny, sym­pa­tyczny, po­mocny ko­lega,
61. Win­centy Kor­czak – bez Witka nie by­łoby na­szych im­prez, za­wsze w cieniu, za­wsze z tyłu, za­bez­pie­czenie tras – to od lat jego do­mena, po­ważny Pan Prezes mocno ob­cią­żony za­wo­dowo, nie­stety trudno znaj­duje czas na starty i tre­ningi, od wielu lat po­ważny sponsor, który wy­konał nie­od­płatnie całą masę wy­po­sa­żenia tech­nicz­nego im­prez (ba­riery, słupki, oznacz­niki….), nie­za­wodny, szkoda, że nie jeździ z nami na za­wody – cze­kamy!,
66. Paweł Ka­mu­siński – bie­gowa czo­łówka re­gionu ra­dom­skiego, wzloty i upadki, trochę po­na­rzeka, ale swoje po­bie­gnie,
74. Ra­do­sław Cer­fass – trochę biega, nie star­tuje, wy­emi­grował do Lon­dynu, miło było latem spo­tkać się z Rad­kiem na ob­czyźnie,
80. Wło­dzi­mierz Bia­łowąs – de­biut i chyba ostatni start na tym dy­stansie, kon­tuzje, kon­tuzje, te­ra­peuta, re­ha­bi­li­tant,
83.Jerzy Wal­czyna – nę­kany kon­tu­zjami biega nadal, po­ważny przed­się­biorca, od lat wspo­maga nasze dzia­łania,
84. Re­nata Fry­drycka – na­mó­wiłem Panią Renię, która bez tre­ningu ukoń­czyła nasz ma­raton, ak­tu­alnie uprawia tu­ry­stykę górską,
86. Krzysztof Szy­miec – syn Pani Re­naty, nie biega, ro­we­ruje, chodzi w góry, pro­pa­guje bez­pie­czeń­stwo w gó­rach, ob­słu­guje park li­nowy.
Kilku ko­legów, którzy wów­czas po­biegli — nie­stety nie ma już wśród nas. Warto o nich wspo­mnieć –
Jurek Stawski – le­genda to­ruń­skiego bie­gania, znany w całym kraju, pro­pa­gator trzeź­wo­ścio­wego trybu życia, ponad setka po­ko­na­nych ma­ra­tonów,
Jan Pa­wiński – chłop po wielu przej­ściach – w dzie­ciń­stwie dom dziecka, póź­niej bez­domny, na­stępnie po­wrót do trzeź­wego życia i jego wielki pro­pa­gator, zmarł we śnie 3 dni po starcie w mojej ju­bi­le­uszowej 60-​tce,
Jan Ce­brzyński – or­ga­ni­zator Pół­ma­ra­tonu Walk nad Bzurą w So­cha­czewie, nie­zwykle ciepła po­stać, pie­chur, zmarł w przed­dzień ko­lej­nego swo­jego pół­ma­ra­tonu pod­czas zna­ko­wania jego trasy.
Każdy z nich wniósł bardzo wiele do roz­woju biegów w na­szym kraju, a także do pro­pa­go­wania trzeź­wo­ścio­wych idei – cześć ich pa­mięci!
Będąc przy wątku trzeź­wo­ściowym na­leży wspo­mnieć o starcie w na­szej im­prezie 75 — let­niego Henia Ma­cie­jew­skiego, który jest od 27 lat abs­ty­nentem i przy­je­chał do nas wraz z mał­żonką, z od­le­głego Ma­ria­nowa (za­chod­nio­po­mor­skie).
A dzi­siaj? Mamy nowe po­ko­lenie bie­gaczy, jest FB, twi­terzy, blo­gerzy– kto się tutaj ak­tywnie nie pro­du­kuje, po­zo­staje nie­znaną bie­gową myszką, jedną spo­śród wielu . Takie czasy!
Dla­tego myślę, że któryś z młod­szych ko­legów po­dzieli się swoimi re­flek­sjami z ju­bi­le­uszowej 10.edycji na­szego ra­dom­skiego ma­ra­tonu.
Ze swej strony dodam, że moja ra­dość i za­do­wo­lenie, Wasze po­chwały i po­dzię­ko­wania, jakie mi to­wa­rzy­szyły pod­czas tej im­prezy, a także głosy sprze­ciwu do­ty­czące za­miaru zmiany ter­minu i miejsca jej roz­gry­wania – wpro­wa­dziły w moim umyśle nie­małe za­mie­szanie i po­siały wąt­pli­wość czy to dobry po­mysł.
Przy­pomnę, że pla­nu­jemy przy­szło­roczny ma­raton ro­ze­grać 4 wrze­śnia w Puszczy Ko­zie­nic­kiej.
Ser­decznie dzię­kuję Wam drodzy bie­gacze, że tak tłumnie sta­wi­li­ście się na starcie ju­bi­le­uszo­wego 10.Radomskiego Ma­ra­tonu Trzeź­wości. Po­goda w żaden sposób nie prze­szko­dziła Wam w stwo­rzeniu fan­ta­stycznej, ko­le­żeń­skiej nie­po­wta­rzalnej at­mos­fery.
Wielkie ukłony dla wo­lon­ta­riuszy – bez Was nie ma udanej im­prezy.
Po­dzię­ko­wania dla spon­sorów – Gminy Miasta Ra­domia, Urzędu Mar­szał­kow­skiego, An­drzeja Mi­chal­skiego (Dachy Ko­zie­nice), Wojtka Pi­rosza (Ja­spir), Jarka Za­goż­dżona ( Au­toGaz Cen­trum), Adama Imiołka (Sklepy Spo­żywcze — Je­dlanka), Da­riusza Her­nika (ZUTEC), An­drzeja Kar­czew­skiego (Pie­karnia Wacyn), Witka Kor­czaka (Che­mo­re­mont), Bartka Do­brzań­skiego (To­mato Pizza), Rysia Iwań­skiego, To­masza Chu­chały, Da­riusza Or­czy­kow­skiego.
Dzię­ku­jemy na­szemu współ­or­ga­ni­za­to­rowi MOSiR-​owi, za wsparcie i jak za­wsze super współ­pracę z całą ekipą z Mar­kiem Kut­kie­wi­czem na czele.
Szkoda je­dynie, że nasze im­prezy cieszą (sic!) się coraz mniej­szym za­in­te­re­so­wa­niem lo­kal­nych me­diów, oraz lo­kal­nych władz. Nasze ga­zety ( w tym jedna bę­dąca pa­tronem me­dialnym), mimo wcze­śniej­szych prze­sy­ła­nych im re­gu­la­minu, pro­gramu, in­for­macji, nie za­mie­ściły żadnej za­po­wiedzi im­prezy, nie mó­wiąc już o in­for­macji po jej za­koń­czeniu. Je­dyną in­for­macją, była ta o utrud­nie­niach w ruchu – no fak­tycznie były tak ogromne, że unie­moż­li­wiały do­jazd ro­werem nad zalew ścież­kami ro­we­ro­wymi za­peł­nio­nymi nie­sfor­nymi biegaczami.

Ze spor­towym po­zdro­wie­niem — Ta­deusz Kraska – prezes Klubu Ma­ra­toń­czyka AZS Po­li­tech­niki Ra­dom­skiej – or­ga­ni­za­tora 1.Radomskiego Ma­ra­tonu Trzeź­wości, — prezes Sto­wa­rzy­szenia „Bie­giem Radom!” – or­ga­ni­za­tora 10.Radomskiego Ma­ra­tonu Trzeźwości.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

  • (wymagane)