AKTUALNOŚCI

AKTUALNE
 

VII Półmaraton Radomskiego Czerwca'76 - wszystkim należą się brawa

23 czerwca on Aktualne  

wasyl_pol

Emocje opadły już na dobre, tem­pe­ra­tura także nieco zma­lała, więc „na chłodno” wra­camy do VII Pół­ma­ra­tonu Czerwca’76. Im­prezę na pewno można uznać za udaną, a to, że w na­prawdę zwrot­ni­ko­wych wa­run­kach, Bieg Główny ukoń­czyło 626. uczest­ników, na­leży uznać za wynik dobry. – Naj­waż­niejsze, że wszystko od­było się bez­piecznie, a in­ter­wencji me­dycz­nych było znacznie mniej niż przed ro­kiem – ocenia Ta­deusz Kraska, prezes Sto­wa­rzy­szenia Bie­giem Radom!, które jest or­ga­ni­za­torem imprezy.

Po­ranny, lekki, chłod­nawy wia­terek nie za­po­wiadał tego, że bie­ga­czom przyj­dzie po­ko­nywać trasę pół­ma­ra­tonu w dość eks­tre­mal­nych wa­run­kach. Kiedy o go­dzinie 9 uczest­nicy ru­szyli uli­cami Ra­domia było jednak już dość parno, a z każdą mi­nutą ro­biło się coraz cie­plej. Wreszcie zro­biło się po prostu go­rąco i bie­gacze naj­bar­dziej zma­gali się ze swoimi sła­bo­ściami, a wyj­ście ze strefy kom­fortu na­stą­piło bardzo szybko.

W tym mo­mencie nie­ba­ga­tel­nego zna­czenia na­brały punkty od­świe­żania i od­ży­wiania, przy­go­to­wane na trasie. Wszystko za­dzia­łało na szczę­ście per­fek­cyjnie, co zresztą pod­kre­ślali bie­gacze, już po mi­nięciu linii mety. Po­cząwszy od 2,5 km, wspo­mniane punkty od­świe­żania i od­ży­wiania zo­stały usta­wione na­prze­miennie co 2,5 km, a ob­sługa w nich była po prostu świetna.
– Wielkie słowa uznania na­leżą się w tym miejscu na­szym wo­lon­ta­riu­szom. Wło­żyli serce i wiele wy­siłku w to, żeby po­magać bie­ga­czom. „Ob­sługa” była zna­ko­mita, wszystko przy­go­to­wane zgodnie z za­le­ce­niami, wszystko też za­dzia­łało bez za­rzutu. To szcze­gólnie przy pa­nu­ją­cych, tak trud­nych wa­run­kach, było nie­zmiernie ważne. Jeszcze raz chy­limy czoła przed wo­lon­ta­riu­szami – za­znacza Ta­deusz Kraska.
A wśród wo­lon­ta­riuszy, po raz pierwszy, była liczna grupa ra­dom­skich se­niorów. Wielkie brawa dla nich, bo spi­sali się na medal. Po­dobnie jak po­zo­stali wo­lon­ta­riusze – głównie mło­dzież z ra­dom­skich szkół i Sto­wa­rzy­szenia „ARKA”, a także strażacy-​ochotnicy z Gozdu i Jastrzębi.

Na uli­cach czuć było też wsparcie miesz­kańców Ra­domia, licz­nych ki­biców i ze­społów mu­zycz­nych, które tra­dy­cyjnie za­grze­wały do wzmo­żo­nego wy­siłku uczest­ników VII Pół­ma­ra­tonu Ra­dom­skiego Czerwca’76. Nie­zmor­do­wana była zwłaszcza grupa ra­dom­skich bęb­niarzy, czyli grupa mu­zyków, głównie per­ku­si­stów pod do­wódz­twem Mał­go­rzaty Ma­trac­kiej, która wy­bi­jała rytmy już przed startem, a potem przy wbie­ganiu na sta­dion i bieżnię koń­czącą pół­ma­raton, przez 3 go­dziny nie szczę­dziła wy­siłków, żeby bęb­nienie niosło się po obiekcie i po­bli­skich uli­cach.
Świetnie spraw­dzili się mo­bilni, bo prze­miesz­cza­jący się po trasie mu­zycy z war­szaw­skiej grupy Do­mo­fonia z ra­perem Ma­te­uszem, czadu dała też warszawsko-​radomska roc­kowa ka­pela Zi­we­rzy­niec. Wy­siłku nie szczę­dzili też po­zo­stali, za co na­leżą im się wielkie słowa uznania.

Ze spor­to­wego punktu wi­dzenia trudno było li­czyć na re­kor­dowe re­zul­taty. Tak też było, a zwy­cięzca Emil Do­bro­wolski z LLKS Pre­fbet Śnia­dowo Łomża (1:10:03), po­twier­dził za linią mety, że ani my­ślał o po­biciu swo­jego, naj­lep­szego osią­gnięcia. Drugi w stawce był Pa­tryk Sty­puł­kowski (1:10:17) re­pre­zen­tu­jący 7. Ba­ta­lion Ka­wa­lerii Po­wietrznej z To­ma­szowa Ma­zo­wiec­kiego, a trzeci Syl­we­ster Le­piarz (1:10:57) z LKB Rudnik.
– Pierwszy raz star­to­wałem w Ra­domiu i zdaje się, że będę tu wracał. Bardzo fajnie przy­go­to­wana trasa, super ob­sługa na trasie, fi­nisz na sta­dionie, no i zwy­cię­stwo, czegóż chcieć więcej – uśmie­chał się zwy­cięzca biegu Emil Do­bro­wolski.

Wśród pań, naj­szybsza oka­zała się An­ge­lika Mach (1:21:55) z Adidas Run­ners Warsaw, która biegać w Ra­domiu lubi i po­trafi. Drugie miejsce za­jęła Zu­zanna Mo­kros (1:23:19) z RKS-​u Łódź, a trzecie Lidia Czar­necka (1:23:47) z Czar­necki Run Team. Tuż za po­dium upla­so­wała się Ka­ro­lina Wa­śniewska (1:25:19) z Bie­giem Radom.
– Lubię trasę pół­ma­ra­tonu w Ra­domiu, a o tym, że troszkę zo­stała zmie­niona w po­rów­naniu do lat po­przed­nich, do­wie­działam się już po mi­nięciu mety. W każdym razie tak się składa, że forma na Pół­ma­ra­tonie Ra­dom­skiego Czerwca’76 za­zwy­czaj mi do­pi­suje, wy­grałam po raz trzeci, więc je­stem oczy­wi­ście bardzo za­do­wo­lona – nie ukry­wała ra­dości An­ge­lika Mach.

Jednym z bo­ha­terów VII Pół­ma­ra­tonu Ra­dom­skiego Czerwca’76 był wspo­mi­nany już Ta­deusz Kraska, który – uwaga! – do­piero w tym roku wy­star­tował po raz pierwszy! Wcze­śniej, obo­wiązki or­ga­ni­za­cyjne, sku­tecznie po­wstrzy­my­wały go przed wy­ru­sze­niem na trasę.
– Wy­star­to­wałem i cier­piałem strasznie – był szczery do bólu Ta­deusz Kraska. – Do­padły mnie pro­blemy zdro­wotne, a prze­zwy­cię­żyłem je i pół­ma­raton szczę­śliwie ukoń­czyłem. Zo­ba­czyłem też jak or­ga­ni­zacja na trasie wy­gląda z per­spek­tywy bie­gną­cego. Na­prawdę nie było się do czego przy­czepić, ab­so­lutnie nie mamy się czego wsty­dzić – pod­kre­ślał prezes Sto­wa­rzy­szenia Bie­giem Radom!

Łącznie, VII Pół­ma­raton Ra­dom­skiego Czerwca’76 ukoń­czyło 626 osób. Zde­cy­do­wana więk­szość z nich to byli za­pra­wieni w bo­jach bie­gacze, którzy pod­jęli świa­domą de­cyzję o starcie, zdając sobie sprawę, że przyj­dzie im wal­czyć nie tylko z wła­snymi sła­bo­ściami, ale rów­nież z afry­kańską pogodą.

Tra­dy­cyjnie już, rów­no­legle z Bie­giem Głównym, od­były się 6. Mi­strzo­stwa Ma­zowsza Le­karzy w Pół­ma­ra­tonie. Rów­nież tra­dy­cyjnie, me­dycy do­pi­sali, a jako pierwszy linię mety minął Marcin Wa­lencik (1:26:06). Co warte pod­kre­ślenia, drugie miejsce za­jęła naj­lepsza z pań – Ju­styna Śli­wiak (1:26:33). Ko­lejni wśród panów byli: Dawid Stasz­czyk (1:29:42) i Grze­gorz Kraw­czyk (1:38:41) z Bie­giem Radom!
Drugie miejsce w ry­wa­li­zacji ko­biet za­jęła Jo­anna Ko­walska (1:41:21) z 12TRI, a trzecie Jo­anna Psze­niczna (Vege Runners).

Ponad setka uczest­ników wy­star­to­wała w Biegu Ra­dości „Dumne War­choły”. Jako pierwszy do mety do­biegł Rafał Le­wocha, wy­prze­dzając Ja­kuba Stępnia i Adama Ba­jor­skiego.
Naj­szybszą z pań oka­zała się Fau­styna Ba­lińska. Tuż za nią upla­so­wały się: Mo­nika Le­śniewska i Mar­cjanna Rola.

Brak komentarzy

Napisz komentarz

  • (wymagane)